Skip to content

Marcel Klinowski Posts

Dart kontra Pendolino, czyli porównywać nieporównywalne

Oczy całej Polski są dzisiaj skierowane na tor doświadczalny w Żmigrodzie, gdzie swoje testy rozpoczyna polska odpowiedź na Pendolino, czyli PESA Dart. W mediach pojawia się przy okazji mnóstwo porównań obu pociągów i jeszcze więcej niedomówień oraz pobożnych życzeń. W poniższym tekście rozprawię się z paroma z nich.

200 km/h? Za mało!

Parę dni temu prototyp pociągu Dart produkcji bydgoskiej Pesy przekroczył na testach barierę 200 km/h. Od razu w mediach i wśród polityków z powrotem pojawiły się porównania do składów Pendolino, nawet ze wskazaniem wyższości polskiej konstrukcji, a także znowu zaczęto wątpić w sens zakupu włoskich pociągów w ogóle. Ile ma to związku z rzeczywistością? Niestety niewiele, bo do tego trzeba więcej czasu, pieniędzy i odpowiednich warunków stworzonych na poziomie krajowym.

Uczmy się na błędach Niemców

Przypadek portu lotniczego Berlin Brandenburg powinien być przestrogą dla ambitnych budowniczych podobnej infrastruktury w Polsce. Na szczęście Polacy nie czekali aż Niemcy zabiorą pasażerów z regionu, tylko dość konsekwentnie inwestowali w warszawskie Lotnisko Chopina. Efekt? Dzisiaj z Warszawy może wylecieć nawet 25 mln pasażerów rocznie – 22 mln z Chopina i 3 mln z Modlina – to niemalże tyle, ile w założeniach miało latać z Berlina.

PKP Intercity w końcu walczy o pasażerów

PKP Intercity po wielu latach inwestycji infrastrukturalnych w końcu ma szansę przyciągnąć do siebie rzesze pasażerów, którzy się od niej odwrócili. Po 10-milionowej kampanii marketingowej przewoźnik wychodzi z kolejnymi promocjami. Najnowsza oferta #HappyHours jest pierwszą, która może naprawdę coś zmienić na rynku, bo w końcu jest atrakcyjna dla konsumentów.