Skip to content

Autor: mPolska24 - Marcel Klinowski

Bezpieczeństwo kierowców może poczekać

Jutro mijają dwa tygodnie od ekspresowego przyjęcia nowelizacji ustawy o autostradach płatnych oraz o Krajowym Funduszu Drogowym, na mocy której rząd miał otwierać bramki na autostradach w celu zwiększenie bezpieczeństwa ruchu drogowego. W mediach ogłoszono sukces i… na tym sprawa ucichła. Pomimo tego, że ustawa weszła w życie, do tej pory nie przyjęto rozporządzenia, które by uruchamiało cały mechanizm. Co powstrzymuje Ministra Infrastruktury i Rozwoju? Czy nagle staliśmy się bezpieczni na drogach?

Ewy Kopacz przygody z koleją

Premier Ewa Kopacz nie ma szczęścia do dobrej prasy w ostatnim czasie. Jej zaplecze dwoi się i troi, żeby zwiększyć zaufanie do szefowej rządu. Najnowszym pomysłem jest wysłanie jej w podróż koleją. Czy Pani Premier może być w tym wiarygodna? Byłaby gdyby nie korzystała z niej wyrywkowo i tylko na pokaz mediów. Bo kiedy przychodzi do podejmowania decyzji politycznych, to kolei szkodzi.

Autostradą Solidarności na Twój koszt

Rząd został zaskoczony nadejściem lata na polskich drogach i w pośpiechu przyjął rozwiązania, które w krótkim okresie ucieszą kierowców, a z drugiej strony spowodują w dłuższej perspektywie jeszcze większe problemy na drogach. Minister Maria Wasiak, wywodząca się z Grupy PKP, wbrew zapowiedziom dodatkowo marnuje miliardy złotych zainwestowane w ostatnich latach w modernizację linii kolejowych i zakupy nowego taboru dla PKP Intercity.

Dart kontra Pendolino, czyli porównywać nieporównywalne

Oczy całej Polski są dzisiaj skierowane na tor doświadczalny w Żmigrodzie, gdzie swoje testy rozpoczyna polska odpowiedź na Pendolino, czyli PESA Dart. W mediach pojawia się przy okazji mnóstwo porównań obu pociągów i jeszcze więcej niedomówień oraz pobożnych życzeń. W poniższym tekście rozprawię się z paroma z nich.

200 km/h? Za mało!

Parę dni temu prototyp pociągu Dart produkcji bydgoskiej Pesy przekroczył na testach barierę 200 km/h. Od razu w mediach i wśród polityków z powrotem pojawiły się porównania do składów Pendolino, nawet ze wskazaniem wyższości polskiej konstrukcji, a także znowu zaczęto wątpić w sens zakupu włoskich pociągów w ogóle. Ile ma to związku z rzeczywistością? Niestety niewiele, bo do tego trzeba więcej czasu, pieniędzy i odpowiednich warunków stworzonych na poziomie krajowym.